papalka.prv.pl
+
komentarze (0) · fotografie (0)
Nie wiem jak to się stało, ale wrobili mnie w mycie aut. Moje to wiadomo, potrzebuje kilku poprawek lakierniczych przed zimą, żeby bo rdza nie wzięła. I nie wiem jak to się stało, ale nagle się zorientowałam, że myję nissana od Wapna. Nade mną stał Padre, od którego dostałam skrobaczkę na lód, jak już przyjdzie zima i oczojebne rękawiczki, i cały czas dogadywał mi gdzie minęłam, gdzie jeszcze mam poprawić itd. A ja zaproponowałam, czy może w związku z tym, że mam skrobaczkę i rękawiczki - może otworzę jakiś gabinet w piwnicy... Ciemny żart.

SMS obudził mnie o 8, co zdecydowanie nie było moją porą. ‘O której impreza?’ Dzizes... Potem jeszcze kilka wiadomości na gadu i nk. Umówieni o konkretnej porze. Mejkap, ciuchy przygotwane. Aparat imprezowy i matka nabiera niskiej temperatury...

Bardzo, bardzo podekscytowana!
sobota, 31 października 2009 roku

. + .
+
komentarze (0) · fotografie (0)
Zainspirował mnie, a jego z kolei ‘Dzień świra’. Brioszki z czekoladą. Brioches aux Gouttes de Chocolat. Z kremem Pâtissière. Równie dobrze mogłam napisać ‘Krem budyniowy o smaku waniliowym’. Szkoda tylko, że najpierw sie zgodziłam, że upiekę. Potem zrobiłam listę potrzebnych rzeczy. Zakupy zrobiła Mama, podczas gdy ja zostałam wyciągnieta przez listonosza z paczką dla mnie z łóżka. Wreszcie wydrukowałam przepis. Przyczytałam go i pah. Ciasto na brioszki to cholernie dużo roboty. Już nie wspominając o tym, że ciasto ma wyrosnąć, potem ma siedzieć całą noc w lodówce. Nie mam czasu! Damn! I teraz co... Albo przełożyć pieczenie na inny dzień, albo coś stworzyć innego. Ha! Przepis na drożdżowe rogaliki, z nadzieniem z tego genialnego kremu, z czekoladą. Mama wyrobiła mi ciasto, ja zabrałam się za pieczenie. Wynik? REWELACJA! Pieką się szybko, są pyszne!

Ale na próbę się spóźniłam. Dzieciaków było mało, bo szkarlatyna hasa po wsi i po kolei dopada moje dzieciaki. Kurde, o siebie się też obawiam. Ale zabrałam się za robienie dekoracji. Tyle, ile mogę zrobić bez wspinania się na drabiny i upinania jakiś ciulstw - tyle trzeba zrobić. Poza tym i tak się obawiam tego, że będę musiała uruchomić maszynę do szycia. I to będzie bolesne.

Wieczorem pojechałam na spotkanie z właścicielką knajpy, w której jutro balujemy. Bardzo miła babka, z profesjonalnym podejściem do sprawy. Wszystko załatwiłyśmy. Teraz nie pozostaje nam nic innego, niż po prostu przebalować cały jutrzejszy wieczór.

I mam profesjonalną szafkę. Ponoć.
piątek, 30 października 2009 roku

[1] 2 3   >   >>

+ Cała prawda o...
+ Same fotki
+ Księga gości
+ Czytuję sobie
+ Pucici Pucici
+ Morfeusz
+ Tyranka
+ Jędrzej
+ Bakus
+ cysiaczek
+ mgr farm. PMiś
+ Ejsior
+ Cudi
+ scanner
+ Tiraeth
+ Dely
+ Wojtek
+ Asiowe Pole
+ Świat Phoeba
+ Sh4dow
+ Nospor
+ Piękne słowa Adriana
+ empathon
+ Hwao
+ Zbłąkany Jaqb
+ BASH!
+ Karimcioszek
+ Athlan
+ Acidos
+ Luinnar
+ Strzałek
+ dr_bonzo
+ Pudelkowe Ploteczki
+ Jolka
+ Wawrzyniec
+ narzeczona programisty
+ blog #php.pl
+ Minione dzieje
2010
+ Maj
+ piątek, 28
+ czwartek, 27
+ środa, 26
+ wtorek, 25
+ poniedziałek, 24
+ niedziela, 23
+ sobota, 22
+ piątek, 21
+ czwartek, 20
+ środa, 19
+ wtorek, 18
+ poniedziałek, 17
+ niedziela, 16
+ sobota, 15
+ piątek, 14
+ czwartek, 13
+ środa, 12
+ wtorek, 11
+ poniedziałek, 10
+ niedziela, 9
+ sobota, 8
+ piątek, 7
+ czwartek, 6
+ środa, 5
+ wtorek, 4
+ poniedziałek, 3
+ niedziela, 2
+ niedziela, 2
+ Kwiecień
+ Marzec
+ Luty
+ Styczeń
2009
+ Grudzień
+ Listopad
+ Październik
+ Wrzesień
+ Sierpień
+ Lipiec
+ Czerwiec
+ Maj
+ Kwiecień
+ Marzec
+ Luty
+ Styczeń
2008
+ Grudzień
+ Listopad
+ Październik
+ Wrzesień
RSS
© 2018 papalka. All rights reserved.
[]s