papalka.prv.pl
+
komentarze (4) · fotografie (0)
Ja oficjalnie stwierdzam, że miałam lepsze lata niż ten pieprzony rok 2008.


Milion łez.
Dwa miliony uśmiechów.

Tragedia jedna. Najbardziej bolało pożegnanie. Bolało bardziej niż SOR w Sosnowcu, bardziej niż tatuaż na łydce i 3ci kolczyk.

A On ciągle tu jest...

Dwie migreny, z czego jedna zaprowadziła mnie do szpitala. Zagrożenie życia - jedno.
Dni w szpitalu - 5.
Ucieczki ze szpitala - 1.
Egzamin oblany - jeden. Prawko. Agrrr...
Egzaminy zdane - cała masa tych studiowych. Bez poprawek. Z kilogramami stresu.
Stypendium jedno.

22 lata oddychania.
Ciągle problemy z asertywnością, hamowaniem gniewu, nazywaniem uczuć.

Kryzysy - dużo.
Radości - więcej.

Szaleństwa dzienne. Nocne...

Dziecko - jedno. Aparat. Setki, tysiące zdjęć.
A nie! Dzieci - dwa! Aparat i Maciek! Przyziemna zmiana z Windowsa na Mac OS - ale bardzo konstruktywna, pobudzająca kreatywność, przynosząca wiele radości. W każdej cenie.

Były imprezy, koncerty (szczególnie Igry z Kultem, w deszczu, drżąc i czując ciarki wszędzie), było picie, palenie. Było dobrze.

Każdego dnia czegoś się uczę.
Mogłam się budzić. Mogłam zasypiać.

Nawkurwiałam się co niemiara. Zawiodłam się tyle razy. Ale za każdym razem gdy wychodzi ponownie słońce - czuję wszechogarniającą radość.
Serce biło mocniej, nie raz... I bije dalej. Bo przecież żyję.

Muzycznie każdego dnia.

Nauczyłam się robić kreski na powiekach. Przeszłam kurs robienia w glinie, tworzenia kolczyków. Chciałabym zacząć robić na drutach.
Wyjeździłam 30 godzin na kursie plus kilka po wsi, pod osłoną nocy, po polach i wertepach. Bezwypadkowo.

Uzależnienie od ‘Grey’s Anatomy’, ‘Californication’ i tanich książek z antykwariatów oraz od Flickr’a - postępujące.

‘Ciociuuuu’ usłyszane setki razy. Jedna wizyta na porodówce, żeby poznać Wojtka.

Wymyślony temat magisterki.
Spalanie się w pasji robiąc z dzieciakami przedstawienia.

Szukam, szukam...

Happy New Year!

Makes me that much stronger

Szczęśliwego Nowego Roku dla Waszystkich! Niech się marzenia spełniają.

środa, 31 grudnia 2008 roku

. + .
+
komentarze (0) · fotografie (0)
Może się wydawać, że dwugodzinne robienie manicure a potem zabranie się za sprzątanie i przygotowywanie jedzenia na imprezę jest jakby to powiedział mój znajomy ‘Nie logiczne’ albo ‘Niezbyt zoptymalizowane’. I w sumie (ech) miał rację. Dzień cały taki jak to moje pielęgnowanie dłoni...

Nastawiłam sobie budzik na 10, żeby nie spać jak dziad do południa (bo Wapna nie było więc miałabym święty spokój) i żeby potem nie rwać włosów z głowy rycząc ‘AAAaaa nie zdążę!!!’. Od razu, bez śniadania, półprzytomna do łazienki. Dzień utrwalania koloru za pomocą odświeżacza Safiry. Właśnie - farba jest rewelacyjna. Moje ciemne włosy zostały w końcu doprowadzone do tej czerwieni, którą chciałam. Ale nie o tym. Nałożyłam ten szit, ustawiłam minutnik w Eryku na 10 minut i podkradłam dżiletke Padre. Pianka na łydkach, farba na włosach iii? I domofon ryczy jak pojebany. Wychyliłam się zza okna. Fak, fak, fak. Ciotka. Ciotka z wujkiem. Już wkurzona, że mnie Wapno wrobiło w ‘my zaraz przyjedziemy’. I taka cudna schodzę. Nie powiem, ciocia zrobiła przerażoną minę, bo jakby nie było, ta farba czerwono-krwista jest. Na szczęście to była wizyta ekspresowa, więc mogłam iść się pięknić dalej. Jest taki fragment w ‘Dzienniku Bridget Jones’, w którym jednoznacznie stwierdzono, że ’Bycie kobietą jest gorsze od bycia rolnikiem - mamy tyle roboty z plewieniem i pryskaniem upraw...

Bo na przykład - same dłonie. Zmywam to co miałam na paznokciach do tej pory. Potem krem, który też musi się wchłonąć przecież. Biorę flakonik nr 1, czyli żel do odsuwania skórek z Inglota. I to jedyny preparat, który nie śmierdzi. Specjalne kopytko do odsuwania, specjalne nożyczki, za które zapłaciłam 30 zł. Istne barbarzyństwo. Potem flakonik nr 2, też z Inglota, tyle że w środku jest śmierdzące, fioletowe coś, co obiecuje, że paznokcie będą mocniejsze i bardziej giętkie, że nie będą się rozdwajać, kruszyć i że w ogóle jest zajebisty. Nakładam, czekam aż wyschnie. W między czasie zastanawiam się który lakier wybrać. Dla faceta one wszystkie są albo czerwone/różowe/ciemne. Oznaczenie koloru w HEXie byłoby najlepsze... Stwierdziłam, że wybiorę czarny. Oczywiście myśląc przyszłościowo. Bo jak założę czarną bluzkę - będzie pasować. Jak czerwoną - też. Czarny rządzi. No i nakładam. 2 warstwy, żeby była głębia była. No i zaczyna się stan unieruchomienia. Palce rozstawione do granic wytrzymałości, niczego nie dotykam, żeby nic nie rozbabrać. Wstępne badanie organoleptyczne (ultradelikatne dotknięcie) i jego pozytywny wynik pozwala na przystąpienie do czynności finalnej, którą jest nałożenie następnej warstwy czegoś. Utwardzacz, nabłyszczacz, zajebiściarz.

A potem zabrałam się za robienie krokietów na imprezę. I wygląda na to, że jutro powtórka z rozrywki. A krokiety wyszły deliszes. Kuchnia co prawda jest cała do mycia, wszędzie jest jakiś syf, wszędzie jakieś brudne gary, podłoga się gdzieniegdzie lepi. Ale zdobyłam nową specjalność - smażenie naleśników na dwóch patelniach.

Oczywiście dzień bez pogłębionej irytacji na ludzi - dniem straconym. Rozważna jestem w porywach, więc zamówiłam zgodnie z radą Pati - taxi na jutro. Raz: te 8 km będzie kosztować ponad 70 zł. Dwa: kobieta w dyżurce delikatnie mówiąc - była wredna, o czym ją poinformowałam i potem już spasowała. Nie wiedziałam, że podając adres skąd ma nas taxi zabrać a potem adres miejsca, w którym taxi ma nas wywalić - jest takie trudne. Myliłam się. Młoda jestem, mogę jeszcze wierzyć w ideały, że ludzie myślą.

Podsumowanie roku 2008 jutro :)
wtorek, 30 grudnia 2008 roku

[1] 2 3   >   >>

+ Cała prawda o...
+ Same fotki
+ Księga gości
+ Czytuję sobie
+ Pucici Pucici
+ Morfeusz
+ Tyranka
+ Jędrzej
+ Bakus
+ cysiaczek
+ mgr farm. PMiś
+ Ejsior
+ Cudi
+ scanner
+ Tiraeth
+ Dely
+ Wojtek
+ Asiowe Pole
+ Świat Phoeba
+ Sh4dow
+ Nospor
+ Piękne słowa Adriana
+ empathon
+ Hwao
+ Zbłąkany Jaqb
+ BASH!
+ Karimcioszek
+ Athlan
+ Acidos
+ Luinnar
+ Strzałek
+ dr_bonzo
+ Pudelkowe Ploteczki
+ Jolka
+ Wawrzyniec
+ narzeczona programisty
+ blog #php.pl
+ Minione dzieje
2010
+ Maj
+ piątek, 28
+ czwartek, 27
+ środa, 26
+ wtorek, 25
+ poniedziałek, 24
+ niedziela, 23
+ sobota, 22
+ piątek, 21
+ czwartek, 20
+ środa, 19
+ wtorek, 18
+ poniedziałek, 17
+ niedziela, 16
+ sobota, 15
+ piątek, 14
+ czwartek, 13
+ środa, 12
+ wtorek, 11
+ poniedziałek, 10
+ niedziela, 9
+ sobota, 8
+ piątek, 7
+ czwartek, 6
+ środa, 5
+ wtorek, 4
+ poniedziałek, 3
+ niedziela, 2
+ niedziela, 2
+ Kwiecień
+ Marzec
+ Luty
+ Styczeń
2009
+ Grudzień
+ Listopad
+ Październik
+ Wrzesień
+ Sierpień
+ Lipiec
+ Czerwiec
+ Maj
+ Kwiecień
+ Marzec
+ Luty
+ Styczeń
2008
+ Grudzień
+ Listopad
+ Październik
+ Wrzesień
+ Sierpień
+ Lipiec
+ Czerwiec
+ Maj
+ Kwiecień
+ Marzec
+ Luty
+ Styczeń
2007
+ Grudzień
RSS
© 2018 papalka. All rights reserved.
[]s