papalka.prv.pl
+
komentarze (1) · fotografie (8)
Mój dom murem podzielony.
Podzielone murem schody...


Najlepsze na skołatane nerwy jest wyżycie się.
Jak dopadłam dziś kotlety i tłuczek to wyszły z nich allwaysy. Takie cienkie... Ponarzekali trochę przy obiedzie, ale cóż... Szkoda tylko, że klepanie kotletów średnio mnie wyżyło.
Więc co – sprzątanie. W chmurach kurzu. Każdy najdrobniejszy element wypucowany. Nawet moje 89 nakrętek z Tymbarkowych soków. Wszystkie kolczyki, wisiory i korale ładnie poukładane. Wyglądało to strasznie, jakbym miała jakąś nerwice natręctw. W całym tym szale towarzyszyli mi Wielcy Klasycy i ich dzieła. A to dopiero dziwi moje Wapno, że tu proszę takie qltularne dziecko. Ale nie pomogło...
Więc zabrałam się za muffiny. U mnie w domu i wśród znajomych (ostatnio nawet nasz roznosiciel Baran) są strasznie lubiane, więc stąd to ciągłe pieczenie babeczek. Bo ich nie można nie lubić... Z nieukrywaną przyjemnością ciachałam na drobne kawałeczki czekoladę. W takim amoku, że obawiam się, że mogłabym nie zauważyć ewentualnego obcięcia palca. Blacha wylądowała w piecu. Babeczki pięknie wyrastają w nowych papilotkach. Tym razem zgodnie z zamówieniem – na czekoladowo. I już niby mi wkurw przeszedł, ale jakoś ciągle mi mało.
Spoglądam za okno. Leje... Powstrzymuje mnie to przed wybyciem w świat. Chociaż... Mogłabym zabrać parasol...
piątek, 29 lutego 2008 roku

. + .
+
komentarze (2) · fotografie (1)
Doczekałam się w końcu tego czwartku. Jak oni mogli nam zrobić taka krzywdę, że nagle im się zachciało znowu zapychać nam gęsto tydzień. Po tylu tygodniach z wolnym czwartkiem zadali cios w samo serce, zmuszając nas do dreptania na Usia. I jeszcze na dobre zakończenie tygodnia – polski na deser. Chociaż dziś nie narzekam, wyjątkowo, bo moje dzisiejsze trudy i znoje zostały nagrodzone magicznym znaczkiem. Jeszcze cztery i marzenia o zaliczeniu polskiego się spełnią. System znaczkowy rządzi.
No i wczorajsze składanie łódeczek poszło na marne, bo nie zdążyłyśmy dziś się zaprezentować. To raczej było do przewidzenia. Podobno za tydzień. Hohoho...

Popstrykałam trochę. Ale jakoś mnie męczy leń i póki co wrzuciłam na flickr'a. Jutro tu ;-)

Nasz zbytkowski listonosz, a przy tym mój kumpel z czasów wczesnej młodości – Baran przywiózł dziś paczuszkę z barwnikami. Mama go urabia muffinkami, bo codziennie musi przywozić nam coś. Wygląda to delikatnie mówiąc podejrzanie.
Tak więc mam 5 buteleczek, obklejonych niemieckimi napisami. Czerwony, brązowy, zielony, niebieski i żółty. Bogate w witamyny e. Oczywiście jestem już cała upaprana i poważnie się zastanawiam, czym to z siebie zmyję. Dodam, że szorowanie mydłem, zmywaczem do paznokci i octem nie pomogło.

Aaa. I przyniosłam do domu maj preszys, czyli indeks ze świeżą pieczątką: Zaliczam semestr 5.
czwartek, 28 lutego 2008 roku

[1] 2 3   >   >>

+ Cała prawda o...
+ Same fotki
+ Księga gości
+ Czytuję sobie
+ Pucici Pucici
+ Morfeusz
+ Tyranka
+ Jędrzej
+ Bakus
+ cysiaczek
+ mgr farm. PMiś
+ Ejsior
+ Cudi
+ scanner
+ Tiraeth
+ Dely
+ Wojtek
+ Asiowe Pole
+ Świat Phoeba
+ Sh4dow
+ Nospor
+ Piękne słowa Adriana
+ empathon
+ Hwao
+ Zbłąkany Jaqb
+ BASH!
+ Karimcioszek
+ Athlan
+ Acidos
+ Luinnar
+ Strzałek
+ dr_bonzo
+ Pudelkowe Ploteczki
+ Jolka
+ Wawrzyniec
+ narzeczona programisty
+ blog #php.pl
+ Minione dzieje
2010
+ Maj
+ piątek, 28
+ czwartek, 27
+ środa, 26
+ wtorek, 25
+ poniedziałek, 24
+ niedziela, 23
+ sobota, 22
+ piątek, 21
+ czwartek, 20
+ środa, 19
+ wtorek, 18
+ poniedziałek, 17
+ niedziela, 16
+ sobota, 15
+ piątek, 14
+ czwartek, 13
+ środa, 12
+ wtorek, 11
+ poniedziałek, 10
+ niedziela, 9
+ sobota, 8
+ piątek, 7
+ czwartek, 6
+ środa, 5
+ wtorek, 4
+ poniedziałek, 3
+ niedziela, 2
+ niedziela, 2
+ Kwiecień
+ Marzec
+ Luty
+ Styczeń
2009
+ Grudzień
+ Listopad
+ Październik
+ Wrzesień
+ Sierpień
+ Lipiec
+ Czerwiec
+ Maj
+ Kwiecień
+ Marzec
+ Luty
+ Styczeń
2008
+ Grudzień
+ Listopad
+ Październik
+ Wrzesień
+ Sierpień
+ Lipiec
+ Czerwiec
+ Maj
RSS
© 2018 papalka. All rights reserved.
[]s